wtorek, 12 lutego 2013

zimno ale.....

....ale my w domu nie lubimy siedzieć :)
Tym bardziej jak weekend wolny. Pytam się Anki co robimy. "Może pójdziemy do jakiegoś muzeum???"
A widzicie tak załapała że jej sie nawet spodobało:) To wyszukałam wyszperałam i zostały nam do odwiedzenia jeszcze dwa muzea narodowe: Muzeum Galerii Malarstwa i Rzeźby oraz Muzeum Instrumentów Muzycznych.
Co dziecko powiedziało zanim weszło do pierwszego???
"Mam nadzieje że nie będzie tam schodów "...ups jednak były ale o dziwo winda też była hah:) jednak ani razu z windy nie skorzystałyśmy. Jak to Ania powiedziała schody sa niskie i może na nie wchodzić.
Pochodziłyśmy pooglądałyśmy.....stwierdziłam ze taka wizyta w takim muzeum to bardzo fajna sprawa na wyobraźnie dziecka. Ania sama z siebie zaczęła przedstawiać co ona widzi na obrazach, nawet na takich co dla mnie to w sumie nie było nic a ona jednak wśród tych kresek jakieś tam postacie albo nawet historię potrafiła znaleźć. Kurczę bardzo pozytywnie mnie Ania zaskoczyła musze powiedzieć.

Chociaż jednak uznaliśmy że nie mamy w sobie zacięcia dla malarstwa. Myśmy przeszły to muzeum oki obrazy były....ale w niektórych miejcsach zamiast dostrzegać artyzm czy jak to się mówi autora myśmy zaczęly się dziwić i w ogóle a niektórych to mieliśmy niezły ubaw. No cóz ignorantki artystyczne chyba jesteśmy;/ Ale co tam jakieś dwa ulubione obrazy znalazłam które nawet bym mogła  powiesić w domu...o ile bym miała większe ściany.:) Bo jak ja już coś wybiore to nie byle co :P

W muzeum muzycznym to chyba bardziej interesująco było dla mnie i dla Ani tak samo. Bo spotkac można było takie instrumenty o których nigdy w życiu ja sama nie slyszałam a co dopiero Ania. Ogólny podziw Ani wzbudziły instrumenty ręcznie robione i wymyślnie zdobione. Nad niektorymi nam nieznymi zastanawialiśmy się jak to sie wogole używało :O


Co się dowiedziałyśmy najbardziej pożytecznego??? Mamy w Poznaniu prawdziwego.......OSCARA!!!
A tak tak pan Jan A.P. Kaczmarek podarował go muzeum razem z certyfikatem i wogóle. heh mogę sie teraz chwalić że mamy poznańskiego Oscara.
W niedziele wcale nam cieplej nie było wam powiem. Ale znowu w teren wyruszyliśmy. W lato jakoś do zoo nie możemy trafić to uznalismy że teraz pojedziemy do naszego starego. Bo to prawie rzut beretem od nas a Ania sama wpadła na pomysł zoo. Chcielismy wogóle do nowego ale do nowego za daleko więc stare musiało nam wystarczyć.
Zwierząt mało...no wiadomo ludzie marznąć nie chcą to zwierzęta też nie muszą.
 Ale skusiłam się na wizytę w pawilonie zwierząt zmiennocieplnych...jak dla mnie pawilon zwierzątek obleśnych. A tak to dla mnie ogólnie węże, ropuchy, jaszczurki są bleeeeeeee;/;/ No ale poszliśmy i szok. Stare zooo zyskuje nowy wygląd.

Fajny nowy wybieg dla waranów taki ze teraz mogą sie po nim gonić :) zadbana puszcza...no cudo należy się dla zoo pochwała.
Po dalszej części zoo szybki i krótki spacerek bo jak zwierząt nie było:( Ania za to dłużej sobie polatała na placu. A co w zimę niech sie też wybiega :)
Z alpak miałyśmy ubaw bo my tu na nie patrzymy a one co....buzi buzi :P:P no wiecie przy dziecku :P
A jak zakończyć tak fajnie zaczęty weekend???
No najlepiej czymś dobrym.
I znowu ukłon dla Ninki z Little Traveler. Dała cynka na fb o konkursie z restauracji Cantinette, spróbowałam i co??
I wygrałam!!!!!
Oj smakowita była nagroda aż dzisiaj na wspomnienie ślinka mi cienkie:)
Zimy weekend był ale powiem wam ze myśmy jakoś mrozu nie zauważały ...przy tak fajnie spędzonym czasie:)

10 komentarzy:

  1. Kolejny szalony weeeknd, wy to się dziewczyny nie nudzicie:)
    Nagroda smakowita:)szczęściary!
    pozdrowionka przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny wspaniały weekend za Wami, ach pozazdrościć, bo na nudę to wy nigdy czasu nie macie

    OdpowiedzUsuń
  3. A muzeum z instrumentami i dla nas pewnie bardziej interesujące by było hi hi no i zoo i jeszcze wygrana pizza - REWELACJA!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ściskam Was mocno i buuuuuuziaki posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Witajcie Dziewczyny. Rzeczywiscie przy tak spedzonym czasie nie widac pewnie zimowej aury:). To sobie zwiedzacie dalej muzea. A mi z domu sie nie chce wychodzic;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ub. niedziele bylismy na kolejnej probie Top Model i zawsze tez zajezdzamy na obiad do Pizza Hut. Z tym, ze ja wowczas sie ruszyc nie moge i do samego kolejnego poranka nic nie jem. Pozdrawiam Was serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej dziewczyny super ja też bym tak chciała,ale poczekam do wiosny bo ja zimy nie lubię i się z domu nie ruszam :)buziaki zostawiam..

    OdpowiedzUsuń
  8. hej turystki fajnie tak sie powółczyć zawsze to lepsze jak kisić się przed tv u nas tez pewnie sa jakieś muzea Konopnickiej np ale tu to Jaś był

    OdpowiedzUsuń
  9. Ania to jak prawdziwa znawczyni sztuki :)

    OdpowiedzUsuń